Tetê a la saveur du printemps

„W ciągu dwóch minut, dwukrotnie, był decydujący”. Jeśli cenisz sobie czynnik X w meczach liońskich w ostatnich tygodniach, Peter Bosz ma dla Ciebie wyczerpujące podsumowanie. W tym sezonie nie mógł jeszcze być na boisku, a jednak Tetê jest w nim obecny jako obrońca, który w tym sezonie nieraz był bardzo groźny. W dniu 31 marca br. Brytyjczyk ma wielkie pragnienie, aby sprint po weekendzie zaprowadził OL na szczyty L1, ale przede wszystkim do finału Ligue Europa. W grudniu br. piłkarz grał jeszcze w Lidze Mistrzów i awansował do mistrzostw Ukrainy (9 punktów, 1 punkt). Jednak między grudniem a kwietniem świat się pogorszył, a cel Tette został osiągnięty. Inwazja rosyjska na Ukrainie zmusiła ją do opuszczenia kraju i ucieczki do Polski.

To właśnie stamtąd Brazylijczyk dowiedział się o zainteresowaniu OL i za namową Lucasa Paquety zdecydował się na udział w projekcie. Przyjechał z ukraińską towarzyszką i zobaczył, jak OL dzieli się na cztery drużyny, aby ułatwić mu ekspresową integrację, dzięki pięknej rezydencji w Lyonie i profesjonalizmowi Isabelle Dias, która pomaga mu w codziennym życiu.

„To, co robi, już jest niezłe”

Dla OL jest to przybycie równie niespodziewane, jak niespodziewane. Pod nieobecność Rayana Cherkiego, żaden z zawodników ligi nie był w stanie przejąć roli szybkiego pomocnika, technika w grze, który jest niebezpieczny i prowokujący.„Jest to zawodnik, który posiada technikę wyłącznego zagrywania, ale który potrafi również grać z prawej strony. Ma bardzo dobre umiejętności i potrafi być decydujący, jeśli chodzi o cele i decydujące podania” , powiedział Bruno Cheyrou, patron ds. rekrutacji w OL, podczas swojej prezentacji. Wydarzenia bardzo szybko dały temu wyraz. W meczu z Angers (3-2), dzięki swojej drugiej piłce, zorientowanej kontroli i szybkiej kontrze, piłkarze z Groupama Stadium wyszli na prowadzenie. W spotkaniu z West Hamem (1-1) dwie minuty po wejściu na boisko jego środkowy obrońca skorzystał z pomocy Tanguy’a Ndombélé, aby wyrównać. Idealny supersub. Już od początku meczu będzie asystował w pierwszym spotkaniu w Strasburgu, w meczu o kluczowym znaczeniu dla Pucharu Europy.„Kiedy podpisał kontrakt z nami, nie miałem pojęcia, że jest tu jako żartowniś, honorowo – wyznał Bosz. Jednak w każdym z dwóch przypadków, gdy wchodził do gry, bardzo szybko się decydował. Prawdą jest, że potrzebował jeszcze czasu. Nie jest jeszcze gotowy, aby się wycofać, ale będzie się rozwijał i będzie lepiej rozumiał swoich partnerów. Ale to, co zrobił, nie jest złe„.

Przeczytaj także:  Doświadczenie, dynamika, ambicja: To, co Cabella może zmienić w Montpellier

Wylew krwi do nerek i trochę śmieci

Opiekun OL mówi, że zawodnik nie przyjechał do Lyonu jeszcze przez pół roku. „Od tego czasu rozegraliśmy dwa spotkania i zorganizowaliśmy cztery treningi, w tym jeden w dniu wczorajszym z niepełną grupą, ponieważ jesteśmy w trakcie rekonwalescencji po wyjeździe do Londynu” , powiedział szkoleniowiec, który zauważył, że„zawodnik jest szczęśliwy , że jest z nami” .

Jego ciągłe balansowanie na granicy juniora, umiejętność dryblingu na jeden pas i tendencja do wypożyczania do środka, która towarzyszy kursom Malo Gusto, przyniosły w zeszłym miesiącu efekt rafraîchissant w stetryczałym stylu gry Lyończyków. Z drugiej strony, z natury rzeczy, zrzut jest ważny, jak na przykład podczas gry w West Hamie, gdzie jego straty piłki były ogromne. Ale kto powiedział, że podejmowanie ryzyka… „Chcemy, aby dobrzy zawodnicy rozpoczynali mecze, gdy jest to możliwe” – wyjaśnił ponownie Peter Bosz. Ale musimy sobie z tym dobrze poradzić, bo przez miesiąc nie miał wspólnych treningów. Nie chcemy też dopuścić, aby za wszelką cenę zepsuł się z powodu zbyt wczesnego rozpoczęcia gry. Jak na razie wchodzi do gry i idzie mu to dobrze

Zostaw komentarz

Your email address will not be published.

Możesz także przeczytać

Czytaj więcej