Piłka nożna

Newcastle 1-0 Wolves: Magpies wracają na zwycięską ścieżkę po strzale Wooda

Newcastle 1-0 Wolves: Magpies wracają na zwycięską ścieżkę po piórze Wooda

Chris Wood strzelił jedyną bramkę w meczu, w którym Newcastle pokonało Wolves, kończąc tym samym passę trzech porażek w Premier League.

Drugi gol w biało-czarnej koszulce, który zdobył w styczniu za 25 milionów funtów, zapewnił zwycięstwo 1-0, dzięki któremu Magpies oddalili się od strefy spadkowej o 10 punktów i zwiększyli presję na drużyny znajdujące się niżej w tabeli.

Wood, który został rekordowym strzelcem Nowej Zelandii podczas zeszłomiesięcznej przerwy międzynarodowej, został wykluczony z gry w pierwszej połowie przez VAR, ale jego decydująca interwencja zakończyła trzydniowe pasmo porażek jego strony, ku uciesze większości 52 164 osób zgromadzonych na St James’ Park.

To było niewiele więcej, niż Eddie Howe zasłużył na to, by jego drużyna – wspierana przez znakomitego Bruno Guimaraesa – zdobyła trzy punkty w wieczór, w którym Wolves rzadko wyglądało na to, że zdobędzie trzy punkty potrzebne do awansu do czołowej szóstki, aż do późnego zrywu.

Szef Newcastle był zmuszony dokonać zmiany już w 12. minucie, gdy Ryan Fraser, który wcześniej przeszedł zabieg na boisku, nie był w stanie kontynuować gry i Miguel Almiron został poproszony o zajęcie jego miejsca.

Czas i przestrzeń były na wagę złota, ponieważ obie drużyny starały się wywierać presję, gdy były w posiadaniu piłki. W 21 minucie piłkę od Jonjo Shelveya otrzymał Almiron, ale mimo że Paragwajczyk dobrze się zachował, jego strzał był niecelny.

Wydawało się, że Newcastle objęło prowadzenie w 24. minucie, gdy Wood strzelił do bramki po tym, jak Wolves nie zdołali wybronić dośrodkowania Guimaraesa – po tym, jak on i Almiron sprytnie wymienili podania – ale mimo że nie było ofsajdu, uznano, że powinien być po weryfikacji VAR.

Jonny strzelił z dystansu dwie minuty później, gdy Wolves zdołali odpowiedzieć, ale w dużej mierze zadowolili się próbą powstrzymania Magpies w pierwszej połowie, w której nie było zbyt wielu prawdziwych wydarzeń. Dwie minuty przed przerwą Joelinton uderzył z rzutu wolnego po strzale Matta Targetta.

Przeczytaj także:  'Jeden z najlepszych" - co powiedzieli o nim zawodnicy Ten Hag

Po przerwie, gdy skrzydłowy Marcal wysunął się znacznie bardziej do przodu, Wanderers wyglądali znacznie groźniej, choć bramkarz Jose Sa musiał wyłapać strzał Dana Burna z powietrza po tym, jak w 52. minucie dośrodkował do Wooda.

Trzy minuty później Hwang Hee-chan zablokował strzał z bliska po tym, jak przedarł się w pole karne Newcastle, a Joao Moutinho dośrodkował w kierunku bramki.

Allan Saint-Maximin, który nie był w formie, przeżywał frustrujący wieczór, w 64. minucie celny strzał z rzutu rożnego od Guimaraesa, a kilka sekund później nie zdołał wyłapać Wooda na dalszym słupku.

Ale były napastnik Burnley w końcu otrzymał swoją szansę w 18 minucie, kiedy to po tym, jak został powstrzymany przez Sa, gdy biegł do podania Joelintona, z miejsca posłał bramkarza w złą stronę i otworzył wynik spotkania.

Guimaraes mógł podwyższyć na 2-0, ale jego niecelne uderzenie poszybowało tuż obok bramki. Prowadzenie było jednak bardzo kruche – Fabio Silva nieczysto trafił w piłkę, a w doliczonym czasie gry świetnie obronił go Martin Dubravka.

Zostaw komentarz

Your email address will not be published.

Możesz także przeczytać

Czytaj więcej