Piłka nożna

Aston Villa 0-4 Tottenham: Son w dobrej formie zdobywa hat-tricka dla podopiecznych Conte

Aston Villa 0-4 Tottenham: Son w dobrej formie zdobywa hat-tricka dla podopiecznych Conte

Znajdujący się w dobrej formie Heung-Min Son zdobył hat-tricka, a Tottenham zwiększył swoje szanse na awans do pierwszej czwórki dzięki zwycięstwu nad Aston Villą Stevena Gerrarda.

Arsenal i Man Urd zostały pokonane wcześniej tego dnia, więc hat-trick Sona i świetne uderzenie Dejana Kulusevskiego dały Spurs trzy punkty przewagi nad czwartym zespołem.

Tottenham wygrał już cztery mecze z rzędu. Nie można ich już lekceważyć w kontekście kwalifikacji do Ligi Mistrzów.

Ich zabójcza trójka z przodu, w tym Harry Kane, zdobywca dwóch bramek, przypieczętowała zwycięstwo, ale Spurs muszą również podziękować kapitanowi Hugo Llorisowi.

Po wczesnym otwarciu spotkania przez Sona, Spurs byli na prowadzeniu przez większość pierwszej połowy, a heroiczna gra Francuza pozwoliła zatrzymać rozpędzoną Villę.

Ich zabójcza jakość w przerwie meczu w drugiej połowie sprawiła, że uciekli i zadali czwartą porażkę z rzędu drużynie Stevena Gerrarda.

Tottenham z przyjemnością obejrzałby wyniki z wcześniejszego dnia, co dało im prawdziwą szansę na przejęcie kontroli nad nadziejami na pierwszą czwórkę.

Nie mogli sobie wymarzyć lepszego początku, ponieważ już w trzeciej minucie wyszli na prowadzenie za sprawą Sona.

Strzał Kane’a trafił w środek ciała Matty’ego Casha i idealnie spadł na Południowego Koreańczyka, który z pierwszej piłki uderzył w dolny róg.

Odpowiedź Villi była godna podziwu, a Spurs potrzebowali kapitana Llorisa, który musiał wykazać się trzema świetnymi interwencjami.

Najpierw obronił niską próbę Casha, a następnie zdołał wybronić uderzenie Jacoba Ramseya przy bliskim słupku, po tym jak zawodnik Villi wszedł na boisko, a następnie zatrzymał strzał Johna McGinna z dystansu.

Gospodarze rozprawiali się ze Spurs jak szaleni, nie pozwalając gościom odetchnąć, a szanse wciąż się pojawiały.

Danny Ings strzelił prosto w Llorisa z dobrze wykonanego rzutu wolnego, Ollie Watkins główkował po dośrodkowaniu Phillipe’a Coutinho, a następnie bramkarz Spurs zaliczył kolejną asystę.

Przeczytaj także:  Hołd dla Park Ji-sunga, motoru napędowego w zwycięskiej drużynie Man Utd

Francuz był najbardziej zapracowanym zawodnikiem na boisku i musiał obronić strzał Coutinho z rzutu wolnego przy bliższym słupku, kończąc pierwszą połowę z siedmioma obronami na koncie.

Gerrard z pewnością drapał się po głowie, dlaczego jego drużyna nie wyszła na prowadzenie do przerwy, więc prawdopodobnie wiedział, co go czeka w drugiej połowie.

Zaledwie pięć minut po wznowieniu gry Spurs podwoili swoje prowadzenie, zdobywając bramkę w naprawdę dobrym stylu.

Kane zagrał długą piłkę do Llorisa, który podał ją Kulusevskiemu, a Szwed znakomicie strzelił na bramkę i trafił w dalszy róg bramki.

Villa nie miała już sił, a Spurs zadali zabójczy cios w 66. minucie, kiedy to partnerzy Kane i Son znów dali o sobie znać.

Kane świetnie wyczuł Son, który dokładnie wiedział, gdzie skierować piłkę, a południowokoreański piłkarz celnie uderzył obok Emi Martineza.

Son skompletował hat-tricka pięć minut później, wykańczając znakomitą akcję zespołową.

Kane i Son wspólnie zagrali do Kulusewskiego z prawej strony, a ten po przebiegnięciu leniwej drogi podał do Sona, który w pięknym stylu zdobył piłkę meczową.

Zostaw komentarz

Your email address will not be published.

Możesz także przeczytać

Czytaj więcej